We własnym studio nagrań

Są ludzie, którzy nie tylko słuchają muzyki, ale chcą ją również tworzyć. Niekoniecznie muszą to być zawodowcy, którzy zajmują się profesjonalnie sferą muzyczną i na tym zarabiają. Jest bardzo liczna rzesza artystów-amatorów, którzy kreują dla przyjemności i nie chcą czerpać z tego profitów. Główną nagrodą jest dla nich uznanie słuchaczy, ponieważ za pośrednictwem internetu mogą dzielić się efektami swoich prac z całym światem. Właśnie takim ludziom jest potrzebne zaplecze do nagrywania. Rezultaty mogą być zaskakujące.

Aby stworzyć własne, domowe studio nagrań wcale nie potrzeba wielkich pieniędzy ani skomplikowanego sprzętu. Najważniejsze są narzędzia do rejestracji dźwięku. Z reguły kluczowym elementem domowego studia jest komputer – im mocniejszy, tym lepiej. Dzięki temu będziemy mogli szybciej i skuteczniej poddawać obróbce nasz materiał. W komputerze powinna znaleźć się klasowa karta dźwiękowa – ta zintegrowana z niższej półki na niewiele się zda. Do tej karty podłączymy bowiem mikrofon, który również powinien być bardzo dobrej jakości. Mając to mamy już praktycznie wszystko. Aby odłuchać nagrań, które zostały nagrane warto zainwestować w soundbar.

Kwestią otwartą i często problematyczną są warunki akustyczne. Cóż, w przeciętnym polskim mieszkaniu potencjalnych źródeł hałasu, które zakłócą nam sesję jest aż nadto. Sąsiad za ścianą, który akurat przeprowadza remont może skutecznie „położyć” każdą próbę nagrania czystego wokalu czy partii instrumentalnej. Tanim i ponoć skutecznym sposobem na wygłuszenie ścian jest użycie pojemników po jajkach. Jeśli taki trik zastosujemy w pomieszczeniu piwniczym, efekty będą świetne.