Bez dobrego dźwięku nie ma dobrego filmu

Żyjemy w czasach, które bardzo cenią multimedia i eksponują ich znaczenie. Rozwiązania dostępne w sferze dźwięku są również bardzo bogate i cieszą się nimi nie tylko audiofile. Wokół nas jest też coraz więcej twórców, czyli osób, które chcą dzielić się z innymi swoją aktywnością na niwie artystycznej, dziennikarskiej czy dowolnej innej. Tacy twórcy chętnie sięgają po nowoczesne urządzenia, które zapewniają im nie tylko wspaniały obraz, ale również znakomity dźwięk. Okazuje się, że na odcinku kamer wcale nie tak łatwo o modele, które mogą nas ująć znakomitą jakością dźwięku.

Wiele modeli dostępnych na rynku, tyczy się to szczególnie kamer budżetowych, nie mają wysokiej jakości wbudowanych mikrofonów. Wciąż można spotkać mikrofony monofoniczne, co w XXI wieku wydaje się być totalnym anachronizmem. Częstą bolączką takich mikrofonów jest słaba jakość dźwięku, wysoki poziom szumów, niska czułość i szereg pobocznych zniekształceń, które ciężko w jakikolwiek sposób zniwelować. Czasami autorzy starają się ratować takie filmy oczyszczając ścieżkę audio w odpowiednim programie, jednak efekty rzadko kiedy są zadowalające.

Od pewnego czasu można jednak kupić kamery, gdzie postawiono większy niż kiedykolwiek nacisk na dźwięk. Doskonałym przykładem jest model Q4 wspomnianej już marki Zoom, który łączy funkcję wysokiej klasy kamery HD z zapisem nieskompresowanego dźwięku w jakości praktycznie studyjnej. Model ten ma już swojego następce w postaci kamery Zoom Q8, która oferuje jeszcze więcej dźwiękowych opcji. Inną stosunkowo tanią i poręczną kamerą z naciskiem na świetny dźwięk jest model Legria Mini X marki Canon.